Oszedł Antoni Cybulski – twórca i wieloletni dyrektor Muzuem Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej

 

Dnia 1 lipca odszedł Pan AntObraz 532 (3)oni Cybulski, wieloletni dyrektor i organizator Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej, twórca znajdujących się w nim kolekcji.

Człowiek o którym wnuk pisarza – Juliusz Sienkiewicz, powiedział że jest „największym entuzjastą mojego dziada”

Osoba nietuzinkowa i odmienna od stereotypowej postaci muzealnika. Nie tylko przez okres 46 lat kierował placówką w Woli Okrzejskiej, miejscu urodzenia znanego na całym świecie pisarza, ale starał się szerzyć idee sienkiewiczowskie w całym kraju i poza jego granicami…

„Przyszedłem na świat podczas działań wojennych na Ziemi Sieradzkiej. Dzieciństwo i młodość spędziłem więc w historycznym regionie Polski-Ziemi Sieradzko-Łęczyckiej. Bliskość Łodzi sprawiła, że marzyłem o studiach chemicznych, w związku z tym naukę rozpocząłem w Technikum Chemicznym w Zgierzu. Jako
uczeń zapisałem się do sekcji „Jaśków Wędrowniczków”, z czasem zostając jej szefem, to znaczy głównym organizatorem wypraw turystycznych po Polsce. Odtąd każde niemal wakacje spędzałem z grupą podobnych zapaleńców na obozach wędrownych, monograficznych, czy na rajdach. Studiów chemicznych nie rozpocząłem, gdyż pasja wędrownicza sprawiła, że zmieniłem swoje zainteresowania i podjąłem studia geograficzne. Tym bardziej, że los rzucił mnie na nieznaną dotąd Ziemię Łukowską. A to za sprawą zamieszczonej w magazynie turystycznym „Światowid” informacji, że w miejscu urodzenia Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej otwarto muzeum i poszukuje się kierownika tej placówki. Pragnienie zobaczenia miejsca urodzenia Sienkiewicza było tak silne, że nie było dla mnie żadnych przeszkód. Nie zraziły mnie żadne trudności. Wewnętrznie czułem, że to będzie moje miejsce na ziemi i tak się stało. Osobą, która odegrała w moich pierwszych miesiącach pobytu w Łukowie dużą rolę był kierownik Muzeum Regionalnego w Łukowie, pan Longin Kowalczyk. Odtąd stał się moim wiernym przyjacielem. I dlatego poprosiłem go, aby został świadkiem na moim ślubie z Anną Piotrkiewicz, rodowitą Kujawianką, którą poznałem zwiedzając piękną Ziemię Kujawską. Gdy zacząłem opisywać jej strony rodzinne Sienkiewicza, Anna, początkująca nauczycielka języka polskiego, przyjechała i ….pozostała. Odtąd wspólnie pokonywaliśmy trudności, mając dużą satysfakcję z osiąganych celów. Założyliśmy teatr z młodzieżą pozaszkolną, a z przedstawieniami jeździliśmy po okolicznych miasteczkach i wioskach. Żona pisała scenariusze w oparciu o utwory Henryka Sienkiewicza, promując w ten sposób twórczość naszego rodaka. Teatr działał przez 17 lat. Za społeczną pracę na rzecz krzewienia kultury otrzymaliśmy oboje międzynarodową nagrodę Polcul Foundation. Osobą, która wytypowała nas oboje, była nasza serdeczna przyjaciółka, wnuczka Henryka Sienkiewicza, Maria Korniłowiczówna, jedyna córka córki pisarza. Warto zaznaczyć, że w skład międzynarodowego jury wchodzili między innymi: Jerzy Giedrojć, Gustaw Herling-Grudziński, Jan Nowak Jeziorański. W Woli Okrzejskiej przyszły na świat nasze ukochane dzieci: córka Małgorzata, synowie Cezary i Maciej. Początki mojej pracy w muzeum nie były łatwe ale bardzo inspirujące. Jako „ Jaś Wędrowniczek” przeszedłem wiele, wiele kilometrów podążając od Woli Okrzejskiej szlakiem Sienkiewicza do Wężyczyna, zdobywając informacje,a także cenne dokumenty. Wojaże moje nie miały końca. W celu zdobycia małej pamiątki pokonywałem już nie pieszo, ale pociągiem setki kilometrów do Krakowa, Poznania, Warszawy. Dzięki zgromadzonym pamiątkom, meblom czy obrazom udało mi się powiększyć sale wystawowe z trzech do sześciu. Udało mi się również zrealizować zamierzenia Komitetu Budowy Kopca, stawiając w roku 1980 zamiast tymczasowego głazu z napisem „ H. Sienkiewiczowi 1938”, popiersie pisarza, którego twórcą był artysta z Siedlec p. Marian Gardziński. Z mojej inicjatywy w zabytkowym kościele w Okrzei została umieszczona płaskorzeźba Sienkiewicza oraz tablica upamiętniająca chrzest autora „Quo vadis” oraz 200.setną rocznicę konsekracji świątyni przez prababkę pisarza – Teresę z Lelewelów Cieciszowską. Uważam, że jednym z moich największych sukcesów jest zintegrowanie szkół noszących imię Henryka Sienkiewicza, których w kraju jest ok. 300. Od roku 1993 odbywają się rokrocznie w różnych miejscach w całym kraju Ogólnopolskie Zloty Szkół Sienkiewiczowskich. To właśnie z inicjatywy dzieci z całej Polski otrzymałem najpiękniejsze, najcieplejsze odznaczenie – Order Uśmiechu (za krzewienie wartości patriotycznych wśród dzieci i młodzieży oraz popularyzację twórczości Henryka Sienkiewicza). Od władz państwowych najwyższe odznaczenie w dziedzinie kultury-Gloria Artis czy Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski”

Antoni Cybulski

Zapraszamy do obejrzenia prezentacji przedstawiającej sylwetkę dyrektora Antoniego Cybulskiego.

Obraz 532 (3)